Kwalifikowany materiał siewny a nasiona własne Jak przebiega proces kwalifikacji materiału siewnego soi, skąd wynika końcowa cena nasion i czego w materiale siewnym rozmnożonym we własnym gospodarstwie nie jest w stanie ocenić rolnik? 

Pod względem rentowności i praktyczności, soja ma do zaoferowania bardzo dużo. W ostatnich latach poczyniono znaczne postępy genetyczne w jej odmianach. Polepszyły się m.in. plon, zawartość białka, czy odporność na pękanie strąków. Jednak efekty prac badawczych nie są wykorzystywane na europejskich polach, tak jak mogłoby to wyglądać poprzez użycie kwalifikowanego materiału siewnego. Według szacunków RAGT, tylko część europejskich pól soi obsiewana jest przy użyciu certyfikowanych nasion, pomimo istnienia przepisów zabraniających stosowania nasion hodowlanych bez uprzedniej zgody hodowcy.
 

Nasiona z własnego rozmnożenia w gospodarstwie

Jak wygląda różnica opłacalności produkcji polowej nasion własnych i kwalifikowanych, i czego w swoim materiale siewnym nie jest w stanie ocenić plantator? 

– Są producenci, którzy potrafią przygotować dobrze własne nasiona do siewu i ocenić parametry,  natomiast nie brakuje takich, którzy traktują nasiona jako coś, co wsypuje się do siewnika i nie ocenia parametrów – zauważa Mateusza Hachuła, Menedżer Produktu Zboża w RAGT Nasiona. – Wszystko jest w porządku, jeśli nasiona były właściwej jakości, a plantacja tak założona będzie plonowała dobrze. Jednak trzeba zadać sobie pytanie, czy w rolnictwie dzisiaj warto sobie pozwalać na niewiadome? Wystarczy, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć przebiegu pogody.

Jak dodaje Emilia Fink-Podyma, ekspert ds. uprawy soi ze Stowarzyszenia Polska Soja, precyzyjne sprawdzenie jakości materiału do siewu z własnego rozmnożenia w gospodarstwie wbrew pozorom nie jest łatwe.

– Przede wszystkim domowe testy kiełkowania często wykonywane są niepoprawnie, bez zachowania odpowiednich parametrów procesu – wyjaśnia Emilia Fink-Podyma. – W takiej sytuacji nie jesteśmy w stanie uzyskać warunków, w jakich sprawdzane nasiona będą kiełkowały na polu. W związku z tym można do pewnego stopnia oszacować siłę kiełkowania, ale z energią jest już dużo trudniej. Dobra energia kiełkowania jest natomiast bardzo istotnym czynnikiem w początkowej fazie wzrostu i od niej zależy jak siewki poradzą sobie w trudniejszych warunkach wodnych, czy klimatyczno-glebowych. Ponadto, ważnym elementem procesu kwalifikacji materiału siewnego soi jest badanie na obecność agrofagów niekwarantannowych.

Ich obecność na nasionach z własnego rozmnożenia powoduje ograniczenia jakości surowca podczas zbiorów, a pozostałe w glebie mogą wpływać na jakość plonów soi w kolejnych latach. Nie możemy też zapomnieć, że soja nie polega odstępstwu rolnemu i wysiew nasion z własnej produkcji jest naruszeniem prawa.


Zalety kwalifikowanego materiału siewnego

Konsekwencje niskiego wskaźnika odnawiania kwalifikowanych nasion bezpośrednio hamują innowacje odmianowe, a tym samym utrudniają konkurencyjność całego sektora. Brak rozwoju europejskiej hodowli ogranicza nam możliwości konkurowania z surowcem GMO importowanym na ogromną skalę z Brazylii, Argentyny, czy USA. Tymczasem w ostatecznym rozrachunku certyfikowane nasiona soi mogą dostarczyć od 4 do 6 kwintali plonów z hektara więcej.

Główne zalety kwalifikowanego materiału siewnego to dostęp do nowych odmian o wysokiej wydajności, lepsze kiełkowanie (minimalny standard kiełkowania na poziomie 80%), kontrola zdrowotności (diaporthe/phomopsis) i brak nasion chwastów. Wysokiej jakości sortowanie zapewnia równomierny wysiew i dobrą kontrolę nad gęstością siewu. Wstępne zaszczepienie nasion bakteriami brodawkowymi Rizobmium to kolejna praktyczna i oszczędzająca czas zaleta. 


Proces kwalifikacji materiału siewnego

By rolnik mógł skorzystać z kwalifikowanego materiału, konieczne jest jednak jego wcześniejsze dopuszczenie do sprzedaży. To z kolei możliwe jest dopiero po długotrwałym i czasochłonnym procesie kwalifikacji.

– Proces kwalifikacji zaczyna się od dostarczenia nasion na plantacje nasienne – mówi Mateusza Hachuła. – Potem kolejno: dokumentacja, zgłoszenie plantacji do oceny polowej, ocena przez kwalifikatorów, zbiór w dobrych warunkach, oczyszczenie, kalibracja, ocena laboratoryjna. Soja jest gatunkiem wrażliwym na uszkodzenia mechaniczne, należy szczególną uwagę zwrócić na ciągi komunikacyjne w systemach przygotowania nasion.

Jak dodaje Mateusza Hachuła, podstawowe parametry podlegające ocenie to: kiełkowanie nasion wyrażone w %, MTN wyrażona w gramach, obecność chwastów lub innych gatunków, obecność agrofagów niekwarantannowych oraz tożsamość odmianowa. Wyhodowanie odmiany to bardzo długi, a więc równocześnie kosztowny proces.

– Od pierwszych „krzyżówek” do pierwszych nasion mija zwykle 10 lat – mówi Mateusza Hachuła. – Nasz program hodowlany integruje zaawansowane narzędzia hodowlane, które pozwalają nam zaoszczędzić czas i środki w procesie hodowli, prace hodowlane w różnych częściach świata.


Składowe ceny materiału siewnego soi

Długość i koszt badań siłą rzeczy wpływają na końcową cenę nasion soi. Co jeszcze się na nią składa?
– Cena nasion to cena czystego surowca z dodatkami nasiennymi, koszty produkcji, czyszczenie, zaprawianie inokulowanie, pakowanie i opakowanie, koszty opłat hodowlanych, przeznaczone na rozwój nowych odmian – wyjaśnia Mateusza Hachuła. 

Warto jednak pamiętać, że w przypadku kwalifikowanego materiału siewnego cena w jasny sposób przekłada się na jakość i ostateczny efekt plonotwórczy.