Producenci mleka z Lubelskiego domagają się wsparcia

Kilkudziesięciu hodowców krów uczestniczyło w czwartek w Lublinie w manifestacji, podczas której domagali się wsparcia państwa w związku ze spadkiem cen mleka. Stanowisko ze swoimi postulatami wręczyli urzędnikom wojewody lubelskiego.

Hodowcy przemaszerowali przez centrum Lublina z Placu Teatralnego przed gmach urzędu wojewódzkiego. Nieśli transparenty z hasłami: Drugi już rok produkujemy poniżej kosztów produkcji”, „Supermarkety spijają śmietankę z naszego mleka”, „Zniesiono kwotowanie mleka płacimy horrendalne kary, a teraz mamy ograniczać produkcję” oraz „Rynek mleka nie poczeka rządowa logika zabije rolnika”.

„Ceny mleka spadły poniżej złotówki za litr, a koszt produkcji to 1,30 zł. Dwa lata temu mleko można było sprzedać po 1,70 zł za litr. Jest coraz gorzej. Jeśli władze będą bierne, to doprowadzą do bankructwa wielu gospodarstw. Najtrudniej jest gospodarstwom, które się zmodernizowały i muszą spłacać kredyty” – powiedział prezes Lubelskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka, Rafał Stachura.

Jak podał Stachura, w Lubelskiem jest 14 tys. producentów dostarczających 1,5 mln litrów mleka dziennie. Działa 11 mleczarni. W tej branży pracuje kilkadziesiąt tysięcy osób.

Stachura przekazał urzędnikom wojewody lubelskiego petycję z postulatami producentów mleka. Domagają się oni m.in. wprowadzenia „realnych dopłat” do eksportu mleka poza kraje Unii Europejskiej, zablokowania importu artykułów mleczarskich z krajów UE, które ich zdaniem sprzedawane są po cenach dumpingowych, wsparcia dla hodowców bydła mlecznego, którzy zechcą zmienić profil swoich gospodarstw.

Hodowcy chcą także uregulowania ustawowego relacji między producentami a sieciami handlowymi, w tym określenia, jaki procent ceny detalicznej ma otrzymać producent. Wezwali do przeznaczenia większych środków na kampanie promujące zdrowotne walory produktów mlecznych oraz do przywrócenia akcji „Szklanka mleka dla każdego dziecka” w szkołach.

Dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, Krzysztof Dziewulski, który spotkał się z hodowcami, zapewnił, że przekaże ich stanowisko wojewodzie i ministrowi rolnictwa. „1 kwietnia ubiegłego roku Komisja Europejska zniosła kwoty mleczne, za zgodą poprzedniego rządu. Rosja wprowadziła embargo. To są przyczyny złej sytuacji. Rząd podejmuje działania, przygotowywana jest ustawa o relacjach między sieciami handlowymi a producentami, wkrótce ma być ogłoszone rozporządzenie rządu dotyczące pomocy z budżetu UE dla hodowców, którzy ograniczą produkcję mleka” – powiedział Dziewulski. (PAP)

kop/ je/