Rośliny strączkowe – wymagania upraw

Łubin, soja, groch, peluszka – do tej pory nieczęsty widok na naszych polach – zyskują na popularności. Wraz z zainteresowaniem rolników tego rodzaju uprawami, pojawiły się dylematy dotyczące wyboru odmiany, przygotowania gleby i pielęgnacji.

Z najczęściej pojawiającymi się pytaniami udaliśmy się do Marcina Frączkowskiego, doradcy agrotechnicznego z firmy Agrolok, która w swojej ofercie posiada zarówno nasiona roślin strączkowych, jak i nawozy oraz środki niezbędne dla ich uprawy.

Istnieje powszechne przekonanie, że coraz chętniej wybierana przez rolników soja powinna być wysiewana na glebach żyznych. Czy rzeczywiście rośliny strączkowe są tak wymagające co do stanowiska?

Marcin Frączkowski: Zacznijmy od tego, że wśród roślin motylkowatych jest wiele gatunków, które mają różne wymagania co do gleby. Istnieją odmiany zalecane szczególnie na gleby dobre i bardzo dobre, ale też takie, które znakomicie sobie radzą na glebach najsłabszych.

Większość roślin motylkowatych ma system korzeniowy palowy, dzięki któremu głęboko penetrują glebę i dobrze radzą sobie w okresach suszy.
Do roślin wymagających najlepszych gleb zaliczamy bobik. Wśród roślin zalecanych na gleby dobre i średnie znajdują się groch siewny i pastewny (peluszka), soja i łubin biały. Na gleby średnie i słabe wysiewać można łubin wąskolistny. Na glebach najsłabszych bardzo dobrze radzi sobie łubin żółty oraz saradela.

Rośliny motylkowate nie są za to wymagające odnośnie do przedplonu. Nie powinno się ich siać po stosowaniu nawozów organicznych. Strączkowe najczęściej wysiewa się po zbożach i znakomicie radzą sobie one na takich stanowiskach. Warto jednak pamiętać, że rośliny motylkowate są wrażliwe na zakwaszenie gleby. Najlepszy odczyn to obojętny i lekko kwaśny. Na glebach kwaśnych bardzo dobrze radzi sobie łubin żółty.

Czym należy się kierować przy wyborze odmiany w przypadku roślin strączkowych?

MF: Na samym początku musimy dobrać odpowiedni gatunek do rodzaju gleby. Należy zastanowić się także nad wyborem odmiany pod względem przeznaczenia. Jeżeli nasiona chcemy skarmiać, musimy wybierać odmiany o niskiej zawartość substancji antyżywieniowych.

Wyróżnić można odmiany samokończące i niesamokończące. Odmiany samokończące równomiernie dojrzewają. Mamy również gorzkie odmiany łubinu wąskolistnego, które powinny być uprawiane na poplony oraz w pobliżu lasów, aby zwierzyna łowna go nie uszkadzała. Wybierając groch należy pamiętać o wrażliwości odmian na wyleganie. Wybierając soję należy natomiast wybrać odpowiednią wczesność odmiany do naszych warunków.

Jaki jest optymalny termin wysiewu? Czy wystarczy wybrać standardowe terminy?

MF: Groch i bobik wymagają siewu wczesnego, na początku wiosny, nawet przed zbożami jarymi. Łubiny można siać w terminie siewu zbóż jarych. Przy opóźnianiu terminu siewu rośliny tworzą większą biomasę, ale słabiej plonują. Jedyną rośliną wymagającą późniejszego terminu jest soja.

Zmorą rolników, którzy sieją wczesną wiosną są przymrozki. Czy należy się ich obawiać, gdy pole jest już obsiane?

MF: Większość roślin motylkowatych dobrze znosi wiosenne przymrozki. Oczywiście wiele zależy od fazy roślin. Bobik i groch należy siać dość głęboko – na 6-8 cm, łubin płycej, na ok. 3-4 cm. Wschody są dość późne, dlatego gdy wczesną wiosną mamy przymrozki, zazwyczaj nasiona jeszcze nie wykiełkowały. Jeżeli rośliny wykiełkują, mogą wytrzymać przymrozki do -6, a nawet do -8°C. Soja nie znosi nawet minimalnych przymrozków, dlatego sieje się ją stosunkowo późno, zazwyczaj pod koniec kwietnia lub na początku maja.

Jak wiadomo rośliny strączkowe doskonale wiążą azot. Gdzie jest zatem jego miejsce w nawożeniu tych roślin?

MF: Bakterie brodawkowe wiążą wolny azot który wykorzystują rośliny. Strączkowe są roślinami wysokobiałkowymi, potrzebują dużo azotu, ale w większości same, współpracując z bakteriami zaspokajają wymagania względem azotu.

Przed siewem zazwyczaj trzeba wnieść niewielką dawkę azotu, aby zaopatrzyć je w chwili, kiedy nie mają one jeszcze brodawek. Dlatego bobik, groch i soja przedsiewnie powinny otrzymać ok 30 kg azotu, a łubin wąskolistny 20 kg. Łubin żółty nie wymaga nawożenia azotem.

Zbyt wysokie dawki azotu mogą spowodować słabsze pobieranie azotu z powietrza oraz nierównomierne dojrzewanie. Nawożenie potasem i fosforem zależy od zasobności gleby i spodziewanego plonu. Strączkowe mają głęboki system korzeniowy, dlatego są w stanie pobrać składniki nawet z głębszych warstw gleby. Większość roślin motylkowych nie lubi gleb świeżo wapnowanych, dlatego taki zabieg należy planować z wyprzedzeniem.

Jak nawozić tego rodzaju uprawy? Czy istnieje schemat, którym można się kierować?

MF: Jak już wspomniałem, azot powinien być stosowany na start, przed siewem. Nawożenie potasem i fosforem dostosować do zasobności gleby. Na glebach o średniej zasobności powinno się wnieść ok. 60 kg P2O5, 90 kg K2O. To dawka do uzupełnienia składników wyniesionych z gleby przez rośliny. Rośliny motylkowate najlepiej czerpią składniki z gleby.

Jakie zagrożenia czyhają na uprawy roślin strączkowych? Czy oprócz znanych chorób takich jak fuzarioza czy mączniak prawdziwy należy obawiać się zjawisk, które mogą rolnika zaskoczyć?

MF: Rośliny motylkowe rzadko są atakowane przez choroby, ale gdy już wystąpią mogą nam zniszczyć całą plantację. Szczególnie groźną chorobą jest antraknoza łubinu, która w latach 90. ubiegłego wieku całkowicie zdziesiątkowała pola łubinu żółtego. Łubin wąskolistny jest atakowany rzadziej .

Jak zabezpieczać nasiona jeszcze przed wysiewem?

MF: Jeżeli na danym polu przez okres dłuższy niż 5 lat nie było motylkowatych powinno zaprawić się nitraginą – szczepami bakterii brodawkowych. Powinno się użyć także zaprawy grzybobójczej, ale nie najlepszym pomysłem jest stosowanie obu jednocześnie. Zaprawa grzybobójcza może niszczyć bakterie brodawkowe. Poza tym bakterie brodawkowe są wrażliwe na światło, dlatego nasiona powinno się wysiać bezpośrednio po zaprawieniu.

Jakie, oprócz opłacalności w ostatnim czasie, są zalety uprawy roślin strączkowych?

MF: Rośliny motylkowate są zawodne w plonowaniu. dlatego są mało popularne. Poprzez dodatkowe dotacje powinny stać się opłacalne. Rolnicy karmiąc zwierzęta bardzo często korzystają z śruty sojowej, rzepakowej. Rośliny strączkowe w pewnym stopniu mogą pokryć zapotrzebowanie zwierząt na białko bez uszczerbku na ich zdrowiu.
Co jeszcze chciałby Pan przekazać tym rolnikom, którzy zdecydują się na uprawę strączkowych?

Rośliny strączkowe mają bardzo dobry wpływ na glebę. Poprzez palowy system korzeniowy, głęboko ją penetrują, pobierają składniki z głębszych warstw oraz napowietrzają glebę. Jako jedne z niewielu roślin podnoszą zawartość próchnicy w podłożu. Pozostawiają także glebę bogatą w azot. Przerywają monokulturę zbóż i są najlepszym przedplonem pod większość roślin uprawnych.

Materiał opublikowany w tygodnikach Wydawnictwa Promocji Regionu: CGD, CBR, CWA, CLI 2 kwietnia 2015
zdjęcie: jcesar2015/pixabay.com