Senat za zmianami w ustawie o wyścigach konnych

Rada Polskiego Klubu Wyścigów Konnych będzie zmniejszona z 25 do 9 osób - zakłada nowelizacja ustawy o wyścigach konnych, do której poprawki zgłosił w czwartek Senat. Prezes będzie, jak dotąd, powoływany i odwoływany przez ministra rolnictwa, ale nie będzie do tego potrzebny wniosek Rady PKWK.

Sprawozdawca komisji rolnictwa i rozwoju wsi senator Przemysław Błaszczyk (PiS) wyjaśniał, że nowelizacja ma na celu "uregulowanie funkcjonowania Rady Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, a także powoływania i odwoływania prezesa Polskiego Klubu Wyścigów Konnych". Powiedział, że głównym założeniem zmian jest zmniejszenie rady do 9 członków. "Do tej pory liczyła aż 25 członków. W ostatnim czasie prowadziło to do pewnego chaosu, do problemów z prawidłowym funkcjonowaniem Polskiego Klubu Wyścigów Konnych" - zaznaczył.

Do 9-osobowej Rady PKWK 6 członków będzie powoływanych przez ministra rolnictwa spośród kandydatów przedstawionych przez organizatorów wyścigów konnych, organizacje zrzeszające hodowców i właścicieli koni ras dopuszczonych do udziału w wyścigach konnych. Dwie osoby w Radzie mają reprezentować organizacje trenerów i jeźdźców. W składzie Rady znajdzie się także przedstawiciel organu nadzoru, czyli ministra rolnictwa.

Ustawa zakłada, że kadencja Rady rozpoczyna się z dniem pierwszego posiedzenia, które zwołuje minister rolnictwa. Długość kadencji prezesa nie jest określona.

Zdaniem sprawozdawcy "ustawa jest ściśle techniczna". Wyjaśnił, że pierwsza z trzech poprawek dotyczy systemu głosowania ws. odwołania przewodniczącego i wnioskowania o odwołanie prezesa. Zwiększa ona liczbę obecnych członków rady podczas głosowania do siedmiu - dalej pozostaje zwykła większość głosów. Dodał, że w pozostałych głosowaniach pozostaje liczba pięciu członków, czyli - jak tłumaczył - minimalna i zwykła większość.

Druga poprawka - jak zaznaczył Błaszczyk - dotyczy rozliczenia delegacji. Komisja opowiedziała się za tym, że delegacje mają być rozliczane nie w jednej trzeciej, ale w pełni. "Członkowie rady działają społecznie i myślę, że nie będzie problemu, jeżeli będzie zwrot tych kosztów dojazdu" - powiedział sprawozdawca.

Trzecia poprawka umożliwia podjęcie przez prezesa pracy w sferze naukowej, ale - jak zwrócił uwagę senator PiS - za zgodą ministra rolnictwa. "Chodziło nam głównie o to, że jeśli pan prezes zechce udzielać się w sferze naukowej, to żeby miał możliwość wykonywania dodatkowych zajęć, możliwość takiego funkcjonowania" - tłumaczył Błaszczyk.

Nowe przepisy przewidują, że Rada będzie miała możliwość wnioskowania o odwołanie członka Rady, jeżeli utrudnia lub uniemożliwia jej pracę; będzie też mogła wnioskować o odwołanie prezesa. Ponadto minister rolnictwa będzie mógł odwołać członka Rady z własnej inicjatywy.

Uchwały Rady będą podejmowane zwykłą większością głosów w obecności co najmniej pięciu jej członków.

Jak dotychczas, prezes PKWK będzie powoływany i odwoływany przez ministra rolnictwa, jednak nie będzie potrzebny w tym celu wniosek Rady PKWK, ale potrzebne będzie zasięgnięcie jej opinii.

Nowelizacja ustawy przewiduje powołanie nowej Rady PKWK oraz prezesa w ciągu 60 dni od dnia wejścia w życie nowelizacji. Pierwsze posiedzenie nowej Rady zwoła minister rolnictwa.

Senator Waldemar Sługocki (PO) dopytywał, "czy pan minister będzie budował jakieś kryteria, które ułatwią mu, spowodują, że ta decyzja (dot. powoływania członków rady) będzie oparta faktycznie o przesłanki merytoryczne, a nie np. inne?". Błaszczyk odpowiedział, że na posiedzeniu komisji ten temat nie był "tak szeroko dyskutowany" i w związku z tym nie ma takiej wiedzy. Jednak - jak podkreślił - uważa, że "jeśli ktoś spełnia warunki, jest w związku, prowadzi hodowlę, to jest to osoba przygotowana". Dodał, że jego zdaniem również związek "desygnuje ze swojego grona osoby, które są naprawdę przygotowane do pełnienia tej funkcji".

Z kolei senator Mieczysław Augustyn (PO) zwracał uwagę, że skoro ma nastąpić zmniejszenie liczby członków rady, to znaczy, że "kogoś trzeba wyeliminować". "Jakich podmiotów tam ma nie być?" - pytał. Błaszczyk wskazywał m.in. na takie sytuacje, w których związek nie istniał, a miał swojego przedstawiciela i - jak zaznaczał - był problem, co z nim zrobić, czy go jakoś odwołać, bo nie można było odwołać się do związku, który nie istniał. "Było też tak, że niektóre związki miały po kilku przedstawicieli w radzie i też, myślę, że ograniczenie do tej liczby dziewięciu nie ma tutaj w żaden sposób ograniczyć możliwości uczestnictwa hodowców czy związków, tylko usprawnić funkcjonowanie rady" - dodał.

Senator Jadwiga Rotnicka (PO) mówiła, że nie wie po co jest ta ustawa. "Wystarczyłoby powiedzieć, że minister rolnictwa nie jest zadowolony z obecnego składu rady i z obecnego prezesa i oto powoła sobie kogoś, kogo będzie uważał za stosownego, bo nie znamy ani kryteriów, ani przyczyny" - oceniła.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Ewa Lech podkreśliła, że celem zmiany ustawy jest "uporządkowanie działania rady". "Naprawdę chodzi o to, żeby ten Polski Klub Wyścigów Konnych działał sprawnie" - zapewniła.

Senator Robert Dowhan (PO) złożył wniosek o odrzucenie ustawy, który nie przeszedł. "Jest to zła ustawa, która kolejny raz ingeruje w normalność, szczególnie w sporcie" - mówił. "Nie może być tak, że kolejny organ zostanie upolityczniony" - zaznaczył.

Nowe przepisy mają obowiązywać 14 dni po ich ogłoszeniu.

Za nowelą opowiedziało się 56 senatorów, przeciw było 23, a 2 wstrzymało się od głosu. Teraz ustawa trafi ponownie do Sejmu. (PAP)

amt/ jra/